niedziela, 5 maja 2013

Stojak łuczniczy

Dzisiaj bardzo krótko o stojakach pod tarcze. Notka wybitnie dla początkujących w tym temacie :-)

Stojak jest to zużywająca się część wyposażenia łuczniczego, którą warto umieć zrobić samemu. Na aukcjach internetowych ceny stojaków zaczynają się od 60zł plus przesyłka, w sumie około 80zł, natomiast za materiały potrzebne do zrobienia stojaka zapłacimy około 20zł a cała praca zajmie nam 30 minut.











Czego potrzebujemy?

Przede wszystkim 3 listew z miękkiego drewna (np z sosny), długości około 180cm i grubości około 4x3 lub 4x4cm, pozbawionych sęków i względnie prostych. Dlaczego potrzebujemy drewna miękkiego? By trafiony stojak nie łamał strzał - a warto zauważyć, że jedna dobra strzała jest niemal w cenie stojaka.


Odnośnie długości listew mamy dwie rzeczy do rozważenia, im stojak będzie dłuższy, tym trudniej będzie go transportować w samochodzie. Drugą sprawą do przemyślenia jest to, że jeśli miejsce ześrubowania trzech listew wystaje ponad tarczę, to będzie rzadziej trafiane, jednak każde takie trafienie może skończyć się nieszczęśliwie (tarcza nie wyhamuje wstępnie strzały) - czyli mamy zarówno plusy jak i minusy.

Na turniejach słomianki czy maty są stawiane tak, by ich środek znajdował się na wysokości około 100-120cm, to kolejny parametr, który musimy wziąć pod uwagę.

Do zrobienia stojaka, takiego jak na zdjęciu, potrzebujemy też:
- 4 wkrętów do drewna (jeśli chcemy zrobić "haczyki" na podpórkach słomianki),
- długiej śruby (grubość i długość dopasowujemy do listew, warto zaznaczyć, że śruba musi być ze sporym zapasem w stosunku do łącznej grubości listew),
- dwóch śrub dwugwintowych, zakończonych wkrętem z drugiej strony,
- 3 dużych podkładek i trzech motylków (nakrętek skrzydełkowych), do ręcznego skręcania stojaka.



Wiercimy i skręcamy

Punkty wiercenia są oczywiste, napiszę tylko o dwóch szczegółach. Nawiercając boczne nogi stojaka musimy to zrobić raz pod kątem prostym a raz "na ukos", czyli wiercimy pod wywierconym wcześniej otworem, z zewnętrznej strony. Po co potrzebujemy poszerzenia otworu? By zrobić miejsce na śrubę podczas rozstawiania nóg na boki.

Drugą sprawą jest wkręcanie śruby dwugwintowej, "śruby z wkrętem", wzdłuż uchwytów na cel. Pierwszym krokiem będzie nawiercenie cieńszym wiertłem uchwytów, by śrubę łatwo dało się wkręcić. Następnie nakręcamy na gwint śruby dwie nakrętki, by jedna blokowała drugą, i wkręcamy ostrą część przy pomocy najzwyklejszego klucza.








Sztuczka z uchwytami na tarczę

Patentem podpatrzonym w stojaku autorstwa innego łucznika są możliwe do zdemontowania uchwyty na słomiankę. Jest to rozwiązanie bardzo ułatwiające transport. Dodatkowo ruchomość uchwytów pozwala nam na ustawianie stojaka raz jedną a raz drugą stroną w kierunku strzelających, co być może przedłuży jego żywotność.





Co jeszcze?

W niektórych stojakach listwy bywają nacinane pod kątem na końcach, tak by dobrze układały się przy rozstawianiu nóg i by środkowa listwa nie zahaczała o tarczę. Możemy takie ścięcia zrobić, możemy też z nich zrezygnować i kupić odrobinę dłuższą śrubę. Mocno skręcony w docelowej pozycji stojak i tak będzie stabilny. Podobnie opcją jest montowanie poprzeczki, trzymającej w ustalonej pozycji nogi stojaka. Z moich doświadczeń wynika, że poprzeczka wcześniej czy później zostanie rozbita w drzazgi przez chybione strzały, a każdy stojak stoi równie stabilnie bez niej - szkoda naszej pracy.

Ostatnią rzeczą o której wspomnę jest naprawa - niżej pokazałem na zdjęciu co można zrobić, gdy listwa pęka na sęku przy samym tworzeniu stojaka :-) , ale tego sposobu nie polecam. Przy użytkowaniu stojaka warto rozważyć bieżące naprawy przy pomocy srebrnej taśmy klejącej. Każdy stojak jest często rozszczepiany przez strzały a odpadające drzazgi stopniowo uszczuplają nogi. Owinięcie najczęściej trafianych powierzchni wspomnianą taśmą o wiele przedłuża żywotność stojaka, aczkolwiek nieco utrudnia wyjmowanie strzał wbitych w drewno.




Mamy ostatni ładną pogodę - miłego więc strzelania :-)

6 komentarzy:

  1. Super poradnik, własnie w ostatnim czasie szukałem w necie takich informacji czyta pan w moich myślach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytanie w myślach to moje drugie, po łucznictwie, hobby - dzięki, miło mi to słyszeć :-)

      Usuń
  2. Na skróty:
    Mam pytanko czy w kolejnych postach mógłby pan opisać strój łucznika np. z początku XV wieku. No i oczywiście dac do tego kilka cennych porad jak taki strój samemu sobie wykonać:)
    Bardzo cenny blog dla początkujących łuczników takich jak ja.
    Pozdrawiam i czekam na olejne posty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dziękuję za miłe słowa :-) Niestety na tym blogu raczej nie pojawi się notka o łuczniczych strojach. Odtwórstwem historycznym zajmuję się bardzo rzadko, jeśli strzelam w stroju to zwykle jest to strój elfa ;)

      Jednak takie pytania padały już wielokrotnie w Internecie. Polecam przeszukanie forum Freha (http://www.freha.pl/index.php), prawdopodobnie znajdziesz tam odpowiedzi.

      Usuń
  3. Witaj, lucznictwotradycyjne.blogspot.com zostało nominowane do nagrody Liebster Blog Award. W związku z tym odpowiadasz na pytania i nominujesz 11 blogów którym równierz zadajesz pytania (11) itd.Więcej informacji na fantasy-side.bloog.pl
    Karrylf z fantasy-side

    OdpowiedzUsuń