wtorek, 1 stycznia 2013

Bananowe strzały czyli jak wyprostować skrzywione promienie.

Zdarza się, że strzały drewniane, nawet te najlepsze, pod wpływem wilgoci czy innych złych zbiegów okoliczności, wykrzywiają się. Zdarza się też, że kupując zupełnie nowe strzały od niestarannego producenta (lub kupując z pełną świadomością strzały tanie i niedoskonałe), dostaniemy strzały krzywe, w kształcie banana lub innego, bardziej skomplikowanego owocu. I co teraz?

Jak sprawdzić czy strzała jest prosta?

Można "na oko", ale raz, że ja takim testom nie wierze a dwa, w przypadku sprawdzania 15- strzałowego kompletu, można się w tych ocenach pogubić. Prostą metodą jest położenie strzały na idealnie równym blacie np. stołu, tak by lotki wystawały poza krawędź stołu, i przetoczenie jej po nim. Strzała krzywa przetoczy się "podskakując" i wydając niejednostajny odgłos. Przetaczając ją precyzyjnie możemy natomiast zobaczyć w których miejscach i w którą stronę jest wykrzywiona.

Metoda nie sprawdzi się w wypadku grotów kutych, ale można ją zmodyfikować dobierając odpowiednią "powierzchnię toczenia", by zarówno szeroki grot jak i lotki wystawały poza nią.




Prostowanie

Gdy zdiagnozujemy już problem, sprawdzimy jak strzała jest wykrzywiona, musimy albo zapalić palnik kuchenki gazowej, albo zagotować wodę w częściowo przykrytym pokrywką garnku (opcja dla użytkowników kuchenki elektrycznej lub indukcyjnej).

Strzałę musimy rozgrzać nad gorącą parą lub nad ogniem i ostrożnie wygiąć w przeciwną do skrzywienia stronę, chwilę przytrzymać. Następnie wracamy ze strzałą do tego samego blatu i sprawdzamy czy operacja odniosła skutek. Jeśli nie (lub jest jeszcze gorzej), to poprawiamy miejsce trzymania strzały, dostosowujemy siłę zgięcia i prostujemy aż do uzyskania zadowalającego rezultatu.




Co można zrobić by się nie krzywiły?

Strzały przed wypaczaniem możemy zabezpieczyć na dwa sposoby (przynajmniej ja znam dwa)- albo malujemy je pokostem lnianym, solidnie i dwukrotnie, co jest sposobem podobno "bardziej średniowiecznym", albo lakierem do drewna, co wydaje się być sposobem lepszym.


Jednak nawet najlepiej zabezpieczonym strzałom, używanym w deszczowe lub wilgotne dni, zdarza się skrzywić. Polecam raz na jakiś czas sprawdzić cały nasz komplet- wyniki takiego testu mogą być zaskakujące :-)

3 komentarze:

  1. Ooo dziękuję przyda mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę świetny blog ;) Przede wszystkim nie muszę tracić czasu na grzebanie po wszelkich forach w poszukiwaniu konkretnych porad :P Przy okazji pozwolę sobie zapytać, mianowicie w jaki sposób obchodzić się z lotkami po zimowych czy też deszczowych treningach? Moje no cóż, tracą swoją objętość i ciężko doprowadzić je do pierwotnego stanu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam do czytania :) Zmoknięte czy zabrudzone lotki najpierw czyścimy (wilgotną szmatką) a następnie, po wysuszeniu, wkładamy pod gorącą parę - z gotowanej wody w garnku czy z czajnika bezprzewodowego z zablokowanym włącznikiem. Pod wpływem pary lotki odzyskają dawny kształt, chociaż nie zawsze w 100%. Istnieje ryzyko częściowego odklejenia się lotek - po wysuszeniu strzały. W następnej lotce napiszę coś o podstawowym reperowaniu strzał...

      Usuń