niedziela, 7 grudnia 2014

Podstawki pod strzałę oraz jak zrobić prostą podstawkę pod strzałę


Jednym z ważnych elementów oddania celnego strzału jest stałe i niezmienne miejsce oparcia strzały zarówno na majdanie jak i na cięciwie łuku. O wyznaczeniu odpowiedniego miejsca oparcia strzały na cięciwie pisałem już tu (być może w przyszłości rozwinę ten temat), dzisiaj podam parę przykładów właściwego podparcia lub umiejscowienia strzały na majdanie. 

Według bardziej tradycyjnych technik strzałę opieramy po prostu o rękę łuczną. W tym przypadku, jeśli budowa łuku nie wyznacza jednoznacznego miejsca oparcia strzały, dobrze jest narysować sobie na majdanie linię, znak, który będzie oznaczał miejsce o które powinna opierać się strzała przy każdym strzale. To bardzo ważne, ponieważ wszystkie ustalenia na "mniej więcej" w łucznictwie pogarszają naszą celność.

W moim łuku nad majdanem znajduje się ochronne tworzywo...

... strzałę zawsze opieram dokładnie na środku ochronnego materiału.

Nowszym wynalazkiem są bardzo różne podstawki pod strzałę. W łukach sportowych są one wykonane zwykle z plastiku i mogą wyglądać np tak:

źródło: www.tanius.pl

W łukach bloczkowych możemy spotkać bardzo futurystycznie wyglądające podstawki, np takie:

zródło: www.sklepluczniczy.pl

W łukach tradycyjnych zwykle montuje się podstawki z materiałów naturalnych a owa naturalność materiału często jest wymagana w regulaminach turniejów. Poniżej przedstawię dwa rozwiązania, na pewno nie jedyne ale moim zdaniem interesujące. Bardzo popularnymi są podstawki wykonane z włosia, wyglądające tak:

źródło: www.luksport.pl
Tu mogę dodać, ponieważ mam pewne doświadczenie w używaniu tych podstawek, że podstawki z włosiem niestety zużywają się po około jednym sezonie regularnego używania. Z biegiem czasu strzała jest coraz mniej pewnie trzymana przez włosie i nieco obniża swoją pozycję na majdanie. Natomiast dobrą wiadomością jest, że przy pomocy kleju włosie można łatwo wymienić. Nie wiem z jakiego materiału jest oryginalne włosie i czy rzeczywiście jest naturalne, natomiast ja jako zastępcze włosie używałem włosia... odciętego z miotły :-) Sprawdzało się wyśmienicie!

Innym przypadkiem naturalnej podstawki jest patent podpatrzony u łuczników z klubu Centrum Łucznictwa Tradycyjnego we Wrocławiu, który został wymyślony przez Piotra Goneta. Jest to po prostu malutki kawałek grubej, blankowej skóry, przyklejony do łuku przy pomocy kleju lub taśmy samoprzylepnej, dwustronnej. Ta podstawka świetnie określa miejsce podparcia strzały. Co prawda nie przytrzymuje jej tak pewnie jak przykłady powyższe ale przy stosowaniu odpowiednio stabilnej techniki napinania łuku, działa bardzo dobrze.

Folia aluminiowa nad podstawką dodatkowo chroni majdan przed uszkodzeniem.


Warto dodać, że dwie przedstawione tu podstawki można wykonać samodzielnie czy użyciu najprostszych narzędzi. Pierwsza jest kawałkiem cienkiej skórki w kształcie łezki, przeciętym na środku. Włożone w rozcięcie włosie przyklejamy gęstym klejem a całość podklejamy dwustronną taśmą klejącą. Budowy drugiej z prezentowanych podstawek tłumaczyć chyba nie trzeba :)


W łucznictwie tradycyjnym oczywiście nie wszyscy używają podstawek. Według badania przeprowadzonego wśród łuczników osiągających bardzo dobre wyniki, podstawki używa nieco mniej niż połowa strzelających. Z moich obserwacji turniejowych wynika, że gdyby zbadać większą grupę to okazałoby się, że podstawek używa jeszcze mniejszy odsetek łuczników.

Na pewno prawdą jest, że można osiągać doskonałe wyniki w łucznictwie tradycyjnym nie używając podstawki. Z drugiej strony prawdą jest również, że używanie podstawki poprawia naszą celność i przede wszystkim poprawia wygodę strzelania. Podstawka dodatkowo chroni naszą dłoń przed urazami wynikającymi z otarć o strzałę, co przy długich turniejach czy treningach ma niebagatelne znaczenie. Podstawka, szczególnie taka, która pewnie trzyma strzałę w miejscu, jest też dużą pomocą w początkowym etapie nauki łucznictwa. Jednak należy pamiętać, że "spadanie strzały z ręki" jest wynikiem popełnianych błędów technicznych a podstawka nie służy do maskowania ich.

Ja osobiście w moim podstawowym łuku nie używam podstawki, ponieważ lubię czuć strzałę na dłoni i ponieważ pomaga mi to kontrolować stałość naciągu, tzn dbać o to, bym zawsze naciągał łuk z taką samą siłą. Jednakże jestem w pełni świadomy zalet płynących z używania podstawki i w moim kolejnym łuku prawdopodobnie jakiś rodzaj podstawki założę. W każdym razie każdy łucznik powinien kwestię podstawki rozważyć a w przypadku zdecydowania o strzelaniu bez niej, wyznaczyć w inny sposób stałe miejsce oparcia strzały o majdan.

5 komentarzy:

  1. Ciekawy post, ja jako początkująca nie wyobrażam sobie strzelać bez podstawki :D ale na przyszłość te informacje mogą się przydać, jeśli zdecydowałabym się ewentualnie na łuk tradycyjny. Pozdrawiam :) *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A obecnie z jakiego łuku strzelasz? :)

      Usuń
  2. Niestety nie mam jeszcze swojego, a na treningach nie zwróciłam wtedy uwagi z jakiego strzelam ponieważ nie planowałam jeszcze kupna. Ale teraz myślę nad łukiem Samick Polaris, dużo osób w internecie go chwali. Czytałam jakie Ty polecasz na początek, jednak obawiam się że nie mogę takiego wybrać ze względu na to, że nie można ani podstawki mieć, ani celownika, a mi na razie przydadzą się chyba takie "pomoce" :) *

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście, Polaris to chwalony łuk, nawet jeden taki stoi u mnie za szafą ale raczej nie strzelam z niego :)

    Ja polecam łuki do nauki łucznictwa tradycyjnego, czemu cały blog jest poświęcony. Między łucznictwem klasycznym/olimpijskim a tradycyjnym jest prawdopodobnie taka różnica jak między żużlem a kolarstwem - niby i tu i tu się jeździ na dwóch kołach ale jednak chodzi o zupełnie coś innego :)

    W tradycyjny sposób strzela się bez celownika - to istota tego sportu i wcale nie ma znaczenia tu stopień Twojego zaawansowania :) Sama musisz zdecydować co bardziej Ci się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis i świetny blog.
    Czekam na więcej wpisów : )

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń